Pierwsi mieszkańcy do mojego bloku wprowadzili się w listopadzie ubiegłego roku. Do tej pory nic się nie dzieje. To znaczy nic zorganizowanego. Mijamy się na klatce schodowej. Mówimy sobie „dzień dobry”, a tymczasem nasz parking jest okupowany, gołębie obsrały budynek, na wyjeździe mamy dziury i nic z tym nie robimy (przynajmniej w formie zorganizowanej).
Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i dać bodziec do zjednoczenia. Kilka dni temu, kradnąc sobie resztki wolnego czasu, popełniłem blokową stronę internetową i forum mieszkańców. Adresu nie podaję, bo to nasza prywatna sprawa
.
Po paru dniach 10 osób zarejestrowanych, 5 aktywnych. Na pewno się rozkręci.
Data dodania wpisu - 29 października 2009 przez Rafał | Brak komentarzy »